Langeuer14
"Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość.Te trzy: z nich zaś największa jest miłość..."
<< Kwiecień 2014
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
9776
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
103
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
2
O mnie
Langeuer14
Oświęcim
"Zwyczajnie bądź dla innych radością, która wyzwala w nich iskrę nadziei". Tak żyję i chciałabym się tym z Wami podzielić.
Zobacz mój profil
Zostający...
 
 
"Nadzieja zawiera w sobie światło
mocniejsze od ciemności, jakie panują
w naszych sercach" Jan Paweł ||
 
"Wciąż zaczynać od nowa,
by nauczyć  żyć...".
 
"Być wolnym...to nic,
ale odzyskać wolność - to niebo".
J.G.Fichte
Notki
Radość i smutek. 2014-04-07
  

Zamykam oczy i myślę o Tobie.

Przyszedł nasz czas i los nas nie ominął.

 

Rano w drodze patrzę na słońce.

Pewnie u Ciebie świeci tak samo.

Ono widzi i Ciebie i mnie...

jak mu dobrze...

 

Gwiazdy, cichy szum wiatru...

Spoglądasz na moje włosy

kołyszące się delikatnie

to prawo, to w lewo,

potargane przez wiatr,

ale dla Ciebie idealne.

 

Mijam przechodniów,

wszyscy gdzieś się śpieszą,

a ja powoli kierując stopami

na przód zastanawiam się,

co masz dzisiaj w planach,

jak się czujesz,

czy jesteś szczęśliwy.

 

Patrzysz na mnie,

nic nie mówisz,

ta cisza jest wyrazem miłości i grzechu.

Ktoś pyta która godzina.

Nerwowo odpowiadam wiedząc,

że jestem już spóźniona.

W pośpiechu staram się

przypomnieć jakieś

Twoje ostatnie słowa.

 

Kładziesz rękę na piasku

i jak dziecko kreślisz przypadkowe litery.

Wpatruje się w nie,

chcąc dopowiedzieć ich znaczenie.

 

Zatrzymuję się na moment,

by wstąpić do sklepu,

jak zwykle pełno ludzi,

kolejka aż po same drzwi,

ktoś wchodzi, ktoś wychodzi,

a ja zastanawiam się,

po co właściwie przyszłam.

 

Zrywam się nagle i biegnę.

On biegnie za mną.

Stoimy wpatrzeni w siebie.

Rozmowa bez słów.

Uczucia bez emocji.

Najpełniejsza pustka.

 

Wybieram kilka produktów

i ustawiam się za ostatnim klientem.

Wszyscy są bardzo podenerwowani.

Ekspedientki mylą się w liczeniu,

nieznajomy pan wymienia się

z innym w kolejce,

a obok płacze dziecko,

a tu wciąż tak mało czasu.

 

Położył moją rękę na jego sercu.

Tak! Bije! Mocno i rytmicznie.

Bum - bum, bum - bum,

bum -bum....

 

Chwila i wybiegam za sklepu,

ktoś dzwoni.

 

Spojrzał ostatni raz,

nie wiem, co mówiły jego oczy.

Cztery nitki ciągnące za serce

każda z innej strony,

może dlatego jest teraz tak nieforemne.

 

Upadam, but zahaczył

o dziurę w chodniku,

ktoś pomaga mi wstać,

boli, coś boli, ale...

 

On odszedł, a ja wróciłam,

by dokończyć zdania

do napisanych przez niego liter.

 

M- miłość

C- całym sobą

D- dla Ciebie żyję

G- gdzieś jest dla nas miejsce

J- jesteś największym skarbem

K- kocham Cię

N- na zawsze.

 

 

Życie jest nieprzewidywane. 2014-03-26
 Wszystko płynie.

Z prądem, pod prąd...

wszystko płynie.

 

Ledwo napotkany człowiek,

ulotna wymiana spojrzeń

i niewyraźny gest uśmiechu...

Zupełnie obojętny.

 

Tuż za rogiem mała grupa ludzi

izolujących się od świata,

nie rozmawiają.

Cisza ogarnia każdy zakątek

wypełniony ich oddechem.

Zupełnie bezużyteczni.

 

Gdzieś w malowniczym domu

ludzie troszczą się o każdy dzień,

 jakby to dzień decydował o ich szczęściu,

zapominając, ze aby cieszyć się dniem,

trzeba o nim zapomnieć.

Zupełnie absurdalne.

 

W oddali ktoś spogląda w moją stronę.

Patrzę i gwałtownie wstaję.

To on! To może być on!

Krzyk, płacz, dziecko.

Ojciec rusza w stronę malucha.

Cała zagadka tajemniczego mężczyzny,

czar prysnął, to nie on!

Zupełnie naiwne.

 

Ktoś mówi, ktoś woła moje imię,

ktoś dotyka mojej ręki, ktoś przechodzi...

To nie jesteś Ty!

 

Jednak...jesteś tu.

 

W Twoich oczach zobaczyć siebie.

W Twoich oczach zobaczyć radość.

 

Kiedy nie ma już nic, zostaje żal...

 

Rzeka wielka dookoła,

z tylu kropel przecież powstała,

a ani jedna z nich nie chcę mnie słuchać.

Płyną z prądem lub pod prąd.

A znak stop?

Obok głuche słoneczniki,

trawa bez wyrazu,

wiatr otulający, lecz nienamacalny.

Do kogo pójść? Kto słucha?

Wyżej, bliżej, najbliżej!

Tam gdzie „stop” ma swoje miejsce.

 

Smutno mi, jakże smutno, Boże.
Miłość wypełnia każdą pustkę. 2014-03-13
 Nie potrzebuję ideału, potrzebuję miłości.

Nie chcę żebyś był idealny,

potrafił gotować jak najlepszy szef kuchni,

wolę żebyś zrobił mi najprostsze śniadanie rano

i z uśmiechem powitał dzień

Nie chcę żebyś robił wszystko sam,

żeby się wykazać,

chcę żebyśmy robili wszystko razem

i uczyli się wzajemnie.

Nie chcę żebyś po kątach rozmyślał o swoich problemach,

by udawać najsilniejszego, chcę żebyś przyszedł

i powiedział o tym, co Cię męczy.

Nie chcę ideału!

Nie chcę żebyś robił coś wbrew sobie,

by mnie uszczęśliwić,

chcę żebyś powiedział głośno

jeśli się z czymś nie zgadzasz.

Wystarczysz mi Ty sam,

z wadami i problemami,

z własną historią. Najpiękniejsza piosenka

w Twoim wykonaniu brzmi jak największe arcydzieło,

bo to Ty ją wykonujesz.

Każde Twoje słowo,

uśmiech i głupi żart są wystarczającym ciepłem.

Bez bogactw, ale w bezpieczeństwie.

Twoje serce jest dla mnie upragnionym sercem.

Jest największą wartością. Ty sam!

Nie musisz być idealny, wystarczy,

ze będziesz mnie kochał i pozwolisz się kochać.

Miłość wypełni wszystkie niedoskonałości.

Miłość wypełnia każdą pustkę.
Pamiętam. 2014-03-11
 Nie martw się, ilekroć spojrzę w gwiazdy otulone puchową pierzyną nieba, zamykając oczy przez snem wspomnę o Tobie.

 

Zgasły już wszystkie światła, nastała błoga ciemność, słychać tylko tykanie zegara przy łóżku. Leżę i wspominam, tych pięknych dni nie zastąpi nikt. Myślę o tym, co mam teraz. Myślę, że jestem szczęśliwa. I boję się właśnie tego szczęścia.

Wciąż pamiętam jednak tamte chwile, łzy radości i smutku, Twój głos, śmiech, każde słowo.

Zasypiam...

I mam sen, wspaniały sen.

Poranny budzik i powrót do rzeczywistości odrywa mnie od stanu wiecznego zapomnienia i zatopienia się w marzeniach. Nikt ich nie rozumie, nawet czasem ja sama.

Nie martw się, pamiętam o Tobie. Pamiętam.
Kiedyś a teraz. 2014-03-11
 Kiedyś mówiłam-wybór jest prosty, coś jest czarne albo białe, nie ma nic pomiędzyDziś już wiem, że nic w życiu nie jest czarne albo białe, wszystko jest pomiędzy.

 

Kiedyś mówiłam, wiele przede mną, miłość pierwsza to tylko początek.Dziś wiem, że ta pierwsza miłość buduje kształtuje moją osobowość i w duchu jest najważniejszą, dlatego, że jest pierwsza.

 

 Kiedyś mówiłam, zaczekaj, masz czas.
Dziś wiem, rób to tu i teraz, nie masz już tyle czasu.

 

Kiedyś mówiłam, mam marzenia, plany, chciałabym....
Dziś nic nie mówię, spełniam je po kolei, bo chcę!

 

Kiedyś czułam, że życie jest mi poddane, że mam je w swoich rękach.
Dziś wiem, że te najsilniejsze i najukochańsze ręce z pewnością nie są moje. Są to ręce Boga,

Każdy dzień nas zmienia. 2014-03-11
 

Lubicie czytać?

 

Ja? Ja nie lubię! Wolę za to obserwować...wszystko to, co dzieje się wokół mnie.

Wszystko się zmienia.

Patrząc za siebie są dwa spojrzenia: pierwsze to takie, 
że idzie ktoś za mną, uśmiecha się, rozmawia przez telefon, 
młody chłopak, ale widzę w nim tez moje wcześniejsze doświadczenia, 
wczorajszy dzień, który idzie gdzie za mną, próbując mnie dogonić. 
Patrząc na lewo i prawo widzę dwie możliwości: 
Co wybrać? Co będzie dla mnie lepsze? 
Ale widzę tez ludzi, widzę świat, budynki, szkoły, kościoły i łąki. 
Wreszcie spoglądam przed siebie. Widzę tylko drogę....
po kilku krokach tłum nieznajomych i obcych twarzy. 
Ja wiem, ze gdzieś tam jest moja przyszłość. 
Gdzieś tam daleko. Ale czy ona pamięta o mnie? 
Pamięta, niestety mój scenariusz nie przypadł jej do gustu, 
wybrała więc swój i go realizuje. 
Realizujemy go razem. 

Często tracimy coś, na czym nam bardzo zależy... 2014-02-23
 Trochę lat już żyję na tym świecie,

Jedyne, czym oddycham to powiew dorosłości.

Jednak czuję jakbym wciąż była małą,

nieporadną dziewczynką.

Zagubioną w tym dużym świecie,

odosobnioną i lękliwą.

Żyjącą gdzieś pośród bajkowych marzeń,

bez perspektyw na przyszłość,

młodą, zbyt młodą w miłości,

która kroczy gdzieś obok lub za mną.

Przede mną głucha pustka,

jakby czas zatrzymał się w miejscu.

Świat niesprawiedliwy,

gdzieś na dnie morza

schował moje upragnione życie,

ukrył i radość, zatrzymał dla siebie

odrobinę uśmiechu i odwagi.

A co pozostało dla mnie?

Pytam, lecz odpowiedzi nie słyszę.

I mówię sobie głośno,

gdy mnie zapytają, gdzie zgubiłam życie,

odpowiem – pokazali mi kawałek szczęścia,

ale zaraz po tym okrutnie mi je zabrali.

Do dziś nie wiem kto.
Miłości... 2014-02-14
Miłości pięknej, czystej, bezwarunkowej, bezgranicznej, bezinteresownej, opartej na przyjaźni, ciepła, radości i szczęścia, które daje:)
Trochę więcej energii... 2014-02-11

 Budzę się i wstaję z łóżka...

 Każdym dniem żyję jak najprędzej.

 Błogi stan samotności i ciszy.

 Myślę, może jednak warto coś zrobić,

 mimo wszystko wykonuję swoje obowiązki.

 Czasem przytrafi się coś miłego,

 czasem dzień jest nie do wytrzymania.

 I wtedy najprostsza ucieczką do pięknego świata jest okno,

 które każdy z nas ma zawsze otwarte.

 Jest nim jego umysł, jego wyobraźnia.

 Często stwarzamy taki świat, tam tez spełniamy swoje marzenia.

 A może tak przenieść go do realności naszego życia?

 Nie? To chyba byłoby za trudne, a może jestem tchórzem?

 Marzenia nierealne są bezpieczne, bo nigdy nie przytrafi się nam porażka.

 Jednak może warto żyć? Warto zrobić coś i nie zastanawiać się po co,

 zrobić coś, co się kocha i nie patrzeć na to, czy robimy to dobrze,

 czy ktoś jest z nas dumny, czy to jest szczyt moich pragnień,

 robię to, bo to jest dla mnie ważne, i jestem wtedy szczęśliwy!

 Możesz kłamać, ze nie masz żadnych marzeń i nadziei.

 Ze żyjesz z dnia na dzień. I może faktycznie tak jest.

 A może oszukujesz samego siebie?

 Samo to, ze wstajesz, już sprawia, ze próbujesz,

 że stajesz do walki z kolejnym dniem, i o kolejny dzień.

 I nie mów, ze gdzieś tam w Tobie,

 nawet mimo smutnego życia nie tli się nadzieja,

 która wypierasz z swojej świadomości.

 Nadzieja na to, ze może jednak ten dzień niesie ze sobą dobre chwile,

 może jednak chciałbym, aby coś mi się w życiu udało,

 ale głośno wolę powiedzieć przed ludźmi,

 ze nie mam marzeń i nadziei, a tak naprawdę się boję.

 A może próbuje sam sobie to wmówić.

 Zaskocz samego siebie i daj się ponieść!

  Idź za głosem serca.

 Najwyżej wrócisz do punktu wyjścia. Strach przed życiem?

 Przed wyborami? Przed marzeniami? Nie jesteś już na to za stary?

 Masz już za sobą wiele przeżyć,

 nie pozwól, aby to one determinowały Twoje życie.

 Chyba, ze sam poddajesz się przed czasem. On już nie wróci.

 Nie obudź się za późno, gdy coś się wydarzy,

 a Ty nagle będziesz chciał być szczęśliwym,

 bo wtedy może zabraknąć tego czasu, aby nim prawdziwie być.

Bez względu na wszystko!
Szukaj w życiu prostych rozwiązań. 2014-02-11
 Wszystko już było...

Każda sytuacja miała miejsce...

Każdy dzień zapisał się już w księdze życia

Każda chwila miała już swój czas...

Co nowego?

TY!

Ty jesteś świeżością przestarzałego świata.

Brudnego, nudnego, smutnego.

Ty nadajesz historii nowy bieg, Twój bieg.

Ty zmieniasz powszednie sytuacje na te warte przeżycia,

na te nowe, na te Twoje.

Ty zmieniasz każdy dzień na taki, jakim chcesz go widzieć.

Ty dajesz sam sobie nadzieje, ze każda chwila może inna,

dzięki Tobie, Twojej obecności.

Co nowego?

Ty! Ty nadajesz życiu piękno!

Ty jesteś częścią na przestrzeni dziejów,

dzięki której zmienia się bieg przyszłości,

 Twojej przyszłości

Zmień to, co możesz zmienić,

resztę zostaw gdzieś poza sobą.

Z przeszłością nie wygrasz, teraźniejszość jest polem bitwy

o nieznanym wyniku, a o przyszłość możesz jeszcze zawalczyć,

w niej tkwi nadzieja, w niej jest świeżość!

 


 
"Odkryj sens swojego życia,
odkryj swoje powołanie".
 
"Drugi człowiek to skarb".
Zobacz serwisy INTERIA.PL