Langeuer14
"Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość.Te trzy: z nich zaś największa jest miłość..."
<< Marzec 2015
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
11729
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
193
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
2
O mnie
Langeuer14
"Zwyczajnie bądź dla innych radością, która wyzwala w nich iskrę nadziei". Tak żyję i chciałabym się tym z Wami podzielić.
Zobacz mój profil
Zostający...
 
 
"Nadzieja zawiera w sobie światło
mocniejsze od ciemności, jakie panują
w naszych sercach" Jan Paweł ||
 
"Wciąż zaczynać od nowa,
by nauczyć  żyć...".
 
"Być wolnym...to nic,
ale odzyskać wolność - to niebo".
J.G.Fichte
Notki
Myśli wyjęte z karki papieru... 2015-03-05

Otwieram książkę, którą kiedyś sama napisałam.
Każde słowo mocno przemyślane,
świadome, bezcenne. Długo nad nią pracowałam.
Każdą myśl, każdy dreszcz na ciele, uśmiech
i każdą łzę zamknęłam w tej czerwonej okładce.

Czytam...
Jestem bliżej nieba, w którym niegdyś byłam
i chcę wrócić, wrócić do domu, do ogniska ,
które nigdy nie przestaje płonąć.

Czuję ciepło lata i chłód samotnych nocy...
Spoglądając na kolejną kartkę, cofam się.
Znów jestem małą, bezbronną dziewczynką.
Poddałam się bezsilnie rozkładając ręce.

Są i zdjęcia, które sama zrobiłam, albo te,
które ktoś zrobił nam - tak, te są najpiękniejsze.
Stoję dumnie u Twego boku jako przyjaciel i jako kobieta,
która pragnie Ci towarzyszyć. Patrzę i mam wrażenie,
jakby to było dziś. Tyle uczuć w jednym słowie.


Gdy czytam wszystko dookoła jest
jak kolorowa karuzela wspomnień.
Słyszę, że ktoś puka do drzwi – otworzę – tak trzeba!
Pośpiesznie chowam książkę w bezpieczne miejsce.
Już czekam na gościa, już witam go w drzwiach.
Serce nie milczy, czuję jak łka...
Mimo że książka zamknięta.

Serce to wybitny pisarz.
Życie... 2015-03-03
Wstając rano, budząc się, zastanawiam się , czy był jakiś powód, dla którego życie złączyło mnie z pewnymi ludźmi, a jeszcze bardziej istotne jest to, dlaczego dziś ich obok nie ma.


Widząc w Życiu wroga, staje się ono jeszcze bardziej trudne i przerażające. Szukając w Nim przyjaciela można się na Nim wesprzeć i przyjąć te setki rozwiązań, tysiące odpowiedzi i choćby jedną pomocną dłoń.

Gdy zamkniesz oczy, a otworzysz serce świat i ludzie wyglądają zupełnie inaczej...

Tak często wybaczamy tylko dlatego, aby Ci ludzie nadal byli obecni w naszym życiu i nie odeszli tylko dlatego, że im nie wybaczyliśmy.

Najtrudniej jest mówić o swoich błędach, mówić prawdę wtedy, gdy pokaże nas takich, jakimi jesteśmy. Nasze wady, ubytki i kłamstwa.

Pamiętam. 2015-03-02
Co się wydarzy, gdy się spotkamy...
może znów przejdziemy obok siebie obojętnie...
może znów zabraknie słów...
może myśli będą zbyt płytkie,
a strach zbyt dominujący.

Powtarzane co dzień słowa,
zapisany nocą scenariusz – na co to nam?
ja tak bardzo dobrze odnajduję się wśród graczy,
Ty lubisz grać...
może to znów będzie gra.

Widzę Twoją kamienną twarz i wpatrzone,
martwe oczy. Czuję swój strach, czuję całym ciałem.
Czuję, jak patrzysz na mnie – obcy człowiek?
Czy tylko to masz na myśli?
Bezimienna nieznajoma...

Powstrzymuję radość, kłócę się z gniewem.
Rozglądasz się, patrzysz na znajome miejsca...
jakbyś był zamknięty w swoim nowym świecie.
Czuję jak się oddalasz, jak odchodzisz.
Stoję i pragnę powiedzieć - nie odchodź.
Krzyczę. Rwę się cała, by Cię zatrzymać.
Tymczasem nie robię zupełnie nic, jedyne,
co widzę to obojętność, którą byłeś w stanie
z siebie wykrzesać, jako jedyną z emocji.

Odwracam wzrok na pobliskie budynki i udaję,
że nic się nie stało. Patrząc w oczy
pierwszemu przechodniowi uwalniam uczucia.
Patrzę na niego tak, jakbym widziała w nim Ciebie...
Potrzeba tylko oczu, które chciałyby tego wysłuchać...

Graliśmy kiedyś, czy gramy teraz?
Jesteś dobrym graczem,
bo nigdy nie wiem, kiedy grasz...
I choć nasza gra ma znamię tajemnicy.
Pojawia się i nagle znika.
Chcę wiedzieć, gdzie jest jej początek, a gdzie jej meta.

Oszukane marzenia... 2015-03-01
Weź moją dłoń i trzymaj mocno.
Pocałuj jak najczulej potrafisz.
Przytul, okryj silnym uściskiem. Bądź...
Ludzie już milczą, widzisz?
Nie mówią nic, a ich twarze jak kamienie,
jak dzbany bez wody, co przez otwarte okno
popłynęła z prądem.
Biegnij za mną, gdy uciekam.
Chwyć, potrząśnij, powiedź coś!
Zabierz mnie w tajemnicze miejsce,
gdzie nikt nas nie znajdzie.
Nie pytaj o przeszłość, nie planuj jutra.
Może znaleźliśmy miłość tam, gdzie jesteśmy.

Pamiętaj o mnie, tak, jak ja pamiętam o Tobie...
Za dnia i nocą.

W obcych ramionach nazwanych miłością.
Dziś... 2015-02-26
„...Nie mogę więc wcale wykluczyć, że gdy pójdę na tamta stronę, przypomnę Bogu obrazek z dziecięcego szpitala i zadam Mu dramatyczne pytanie: ”Dlaczego?”, podejdzie do mnie jedno z tych dzieci, weźmie za rękę (czy cokolwiek będę wtedy zamiast ręki miał) i powie: Daj spokój, jestem teraz taki szczęśliwy. I dopyta: A co- poza swoim gadaniem – Ty zrobiłeś, żebym był szczęśliwy, żeby szczęśliwi byli Ci, którzy tam jeszcze zostali?”.

/Monopol na Zbawienie, Sz. Hołownia/


„...kiedyś przyszedł do mnie przyjaciel i przyniósł mi piękne, białe tulipany. Nalałam wodę do wazonu i ułożyłam staranie każdy kwiat jeszcze raz w idealny, olśniewający bukiet. Byłam nim zafascynowana, bo zawsze lubiłam kwiaty. Mówił też coś o tym, jak o nie dbać, by stały i cieszyły oko jak najdłużej. Od razu po jego wyjściu pobiegłam do sklepu po odżywki do kwiatów, a potem cały dzień spędziłam ustawiając je w dogodnym miejscu, o odpowiedniej temperaturze i ilości Słońca zza okna. Ze strachu przed ich uschnięciem udałam się nawet do znajomej kwiaciarki, by zasięgnąć porad, jak o nie dbać. Tak minął mi cały dzień. A kiedy rano wstałam, zobaczyłam, że moje cudowne kwiaty zwiędły. Najwidoczniej tulipany nie nadawały się do moich warunków domowych, albo powód był zupełnie inny- nie wiem – nie znam się przecież na kwiatach. Ale jedno wiem na pewno – zamiast biegać cały wcześniejszy dzień, kiedy były piękne i „żywe” powinnam usiądź i je podziwiać...”.

Jeśli dzisiaj świeci Słońce to uśmiechnij się do niego choć raz i podziwiaj, jutro jest czystą tablicą, ale i nieznanym lądem...ono i tak przybędzie...i to właśnie jutro może spaść deszcz, a szukając już dziś parasolki, nie doświadczysz nigdy piękna i ciepła dzisiejszego dnia

Warte zapamiętania... 2015-02-12
"Musimy pozbyć się życia, jakie zaplanowaliśmy,
aby mieć życie, które na nas czeka".
Joseph Campbell
Kołysanka na dobranoc... 2015-02-11
Ukołyszę me kochanie do snu,
kołysane myśli Twe i ciało...
Odpoczną – choć przez chwilę.
Będę obok – nie martw się,
zaczekam aż zaśniesz,
będę przy Tobie.

Będę strzec Twoich snów,
Twoich pragnień, westchnień, marzeń...
Oddech uspokoję, ukołyszę,
by nie został zachwiany przez gościa,
co niepostrzeżenie wtargnął do Twego domu...

Utulę Twoją Twarz do poduchy,
gładząc Twoje ciepłe policzka.
Ukołyszę Cię do snu,
kołyszą się gwiazdy i księżyc i Ziemia cała –
dla Ciebie. Nie bój się. Ja czuwam...

Zegar zatrzymał się, już nie pędzi, a czeka.
No dalej, śpij! Śnij, kochany! Czuwam.
Szepcąc Ci do ucha jak bardzo Cię kocham,
wtulam głowę w Twoją dłoń
i kołysze dalej cały świat, by zadbał o Twój sen.

Obudzę Cię, gdy przyjdzie na to czas.
Daj się prowadzić – chociaż we śnie.
A teraz śpij, jeszcze śpij, kochanie.

Obecność Bożą czujemy najmocniej przez własne sumienie.... 2015-02-07
Jest wiele różnych dróg, którymi kroczymy każdego dnia...
Jest wiele ludzkich historii, o których słyszymy i które sami tworzymy.
Jesteśmy aktorami....jesteśmy wciąż na castingu....
Ustalamy z reżyserem plan działania, scenariusz filmu.
Gramy – zawsze i wszędzie.
Od tego w końcu zależy, czy dostaniemy tę rolę czy nie–
rolę do najlepszego filmu, o którym marzy każdy z nas.
Gramy! Jednak reżyser nie informuje nas o jednej ważnej sprawie.
Mianowicie, nie wiemy kiedy kończy się owy casting,
w związku z czym musimy grać – cały czas jak najlepiej potrafimy.
Z całych sił – pokazać wszystkie swoje dobre strony, talenty...
Cóż, warto...w końcu stawka jest wysoka,
chodzi przecież o życie...i to o nasze życie!
Samotność... 2015-02-03
Samotności spoglądam w oczy...
Przytula mnie, kołysze, ociera łzy.
Jak stalowy mur, co oddziela od świata.
Jak tratwa na morzu, a ląd nieznanym pozostał.
Jak Słońce, którego nie sposób dotknąć.

Jestem sama w swojej samotności.

Sama w drodze, stawiam kolejne kroki.
Sama! W samotności...
Oswajam ją i bez pośpiechu, w ciszy
zdejmuję jej matczyny płaszcz...
Odsłaniam twarz, chcę ujrzeć człowieka.
Chcę poznać jego samotny świat.

Sami tworzymy swoją samotność.
Nie bądźmy obojętni! 2015-01-29
Słyszałam kiedyś pewną historię, którą być może sami dobrze znacie...
z życia codziennego.Starszy mężczyzna leżał na chodniku. Był skromnie ubrany, dobrze, może użyję bardziej adekwatnego słowa – był po prostu brudny, w podartych ubraniach i czapce na głowie. Każdy, kto przechodził obok, patrzył na niego ze zdumieniem. Wiem, że była tylko 1 osoba, która zadzwoniła na pogotowie. Niestety mężczyzna mimo to zmarł...

Dobry anioł – ten, kto nie przeszedł obojętnie,
kto nie czekał aż zadzwoni jakiś inny ‘bohater’.
Sam stanął na wysokości zadania.

Obserwator – ten, co tylko się przygląda i liczy na to,
że tą sprawą zajmie się ktoś inny.

Obojętny przechodzień – ucieka, usprawiedliwiając się tym,
że ten człowiek na pewno jest pijany, bezdomny, nie ma czasu.

Ale czy te argumenty dają nam prawo do tego, aby przejść obojętnie?
A skąd wiemy, czy ten człowiek nie potrzebuje naszej pomocy?
Może leży już jakiś czas, może to przez pogodę jest taki brudny,
może kiedyś był taki jak my, miał tyle, co my....

Nigdy nie wiesz, czy jutro nie będziesz tak samo bezradny i zdany na laskę innych. Czy wtedy też pochwalisz postawę obserwatora, albo czy znajdziesz znów dostatecznie dużo argumentów, by przejść obojętnie? A Ty kim byłeś w takiej sytuacji? W chwili, gdy ktoś bardzo Cię potrzebował? Może miałeś zbyt mało czasu...by pomóc.
Oby innym starczyło kiedyś czasu dla Ciebie.

Dobrego wieczoru!


 
"Odkryj sens swojego życia,
odkryj swoje powołanie".
 
"Drugi człowiek to skarb".

* Większość zamieszczonych
przeze mnie obrazków
i ilustracji nie jest mojego autorstwa.
Treści zaczerpnięte z internetu.
Zobacz serwisy INTERIA.PL